Piwne tradycje
W cyklu „Zapomniane – odszukane” chcemy zaprezentować cykl artykułów, w których bÄ™dziemy siÄ™ starali opisywać odszukane pamiÄ…tki i przedmioty użytku codziennego, zwiÄ…zane z naszym miastem i jego okolicÄ…. W naszych domach wÅ›ród wielu rzeczy zalegajÄ…cych na dnie szuflad, w piwnicy czy na strychu, można odnaleźć i ocalić wiele ciekawych przedmiotów.
Zapomniane, zakurzone, rzucone gdzieś w kąt, ulegają zniszczeniu i czekają na swoich odkrywców, często wyrzucane na śmietnik są bezpowrotnie stracone. Niektóre z nich są eksponowane w widocznym miejscu przez właścicieli, czasem mimo swojego wieku są używane do dziś, np. wieszaki, łyżki do butów czy butelki. Stawiamy sobie za zadanie odszukanie tych przedmiotów i sfotografowanie – w dużym stopniu liczymy na państwa pomoc i informacje o posiadanych przedmiotach. Nie zamierzamy ich wypożyczać, a jedynie sfotografować. W inauguracyjnym odcinku przedstawimy kufel do piwa z browaru Oswalda Neumanna, mieszczącego się od 1868 r. w Złotoryi pomiędzy dzisiejszymi ulicami Klasztorną i Mickiewicza. Wizerunek na kuflu przedstawia basztę kowalską, wieże kościoła NNMP, a w środku widnieje duża litera O z wpisaną literą N, czyli z pewnością inicjały właściciela browaru. Pojemność kufla 0,3 l. Na dnie kufla widnieje sygnatura przedstawiająca koronę. Pochodzi zapewne z okresu międzywojennego. Czas nie obszedł się z naczyniem zbyt łaskawie, ale udało nam się go odnaleźć i ocalić. Może ktoś z czytelników posiada taki sam kufel w lepszym stanie lub inny, związany z naszym miastem. Oczywiście poszukujemy innych pamiątek, związanych z browarnictwem złotoryjskim.
ECHO Złotoryi 09(46) 2009
Przemysław Markiewicz
Zdjęcie Robert Pawłowski













Nasza historia zaczyna się w grudniu 2005 roku kiedy to trójka fascynatów historii i użytkowników portalu zlotoryja.info przeniosła swoją znajomość z wirtualnej rzeczywistości do złotoryjskich kafejek. Przy wielogodzinnych dyskusjach powiększającego się grona na temat naszego miasta powstał pomysł sformalizowana naszej grupy, co umożliwiło by nam szersze działanie na rzecz największej fascynacji - Złotoryi i jej okolic.